sowie

Rekordy Guinnessa w Wałbrzychu i okolicach, Księga Rekordów Guinnessa

Ostatnio komentowane
Publikowane na tym serwisie komentarze są tylko i wyłącznie osobistymi opiniami użytkowników. Serwis nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za ich treść. Użytkownik jest świadomy, iż w komentarzach nie może znaleźć się treść zabroniona przez prawo.
Problemy z biciem Rekordu Guinnessa w Wałbrzychu
2007-11-05 12:25

nww.pl - Bicie w Wałbrzychu Rekordu Guinnessa w nieustannej grze w koszykówkę mocno się opóźnia. Najwcześniej zawodnicy wyjdą na parkiet w... lutym przyszłego roku. Wymogi dotyczące przedsięwzięcia są bowiem bardzo restrykcyjne.
Pomysł promocji gminy przez sport zrodził się w ratuszu przed rokiem. Wtedy ogłoszono konkurs "Bijemy rekord Guinnessa w Wałbrzychu". Pomysłem błysnął Marcin Durczak, kibic Górnika, który zaproponował, żeby w mieście pobito rekord w nieustannej grze w kosza. Propozycja spodobała się, ale do jej realizacji droga jeszcze daleka.


Wysiłek dla twardzieli
- Cały czas trwa dogadywanie szczegółów oraz ustalenia z urzędem miejskim, organizatorem przedsięwzięcia. Wiadomo tyle, że wszystko przeciągnie się w czasie - mówi Marcin Durczak. Najpierw bicie rekordu miało odbyć się jesienią tego roku, najlepiej przed jednym ze spotkań w Dominet Bank Ekstralidze Górnika Wałbrzych. Dziś wiadomo, że te plany trzeba przesunąć o co najmniej kilka miesięcy. - Powód jest dość prosty. Restrykcyjne wymogi ludzi z centrali Księgi Guinnessa, które powodują, że przedsięwzięcie robi się sporym wyzwaniem logistycznym i sportowym - tłumaczy Artur Wylandowski, kierownik biura promocji Urzędu Miejskiego w Wałbrzychu.

W biciu rekordu mogą brać udział dwie drużyny złożone z 12 zawodników każda. Koszykarze nie mogą opuszczać hali. W miejscu gdzie odbywa się mecz muszą też spać oraz jeść. Potrzebni są dwaj świadkowie nie związani w żaden sposób z gminą, dwaj stewardzi oraz pomoc medyczna. Wszyscy muszą się zmieniać co 4 godziny. Wreszcie zawodnicy powinni być odpowiednio przygotowani do czekającego ich wysiłku. Przede wszystkim pod względem wydolnościowym. Dlatego dla uczestników meczu trzeba rozpisać specjalny cykl przygotowań. A to z pewnością potrwa. Przeszkodą jest również rozpoczynający się za kilka tygodni remont wałbrzyskiego OSiR-u gdzie miałoby odbywać się bicie rekordu Guinnessa. - To wszystko powoduje, że zmuszeni jesteśmy przesunąć termin przedsięwzięcia o kilka miesięcy. Przynajmniej do lutego przyszłego roku - tłumaczy Artur Wylandowski.

Dziś rekord w nieustannej grze w koszykówkę wyśrubowany został do 72 godzin. Żeby go pobić trzeba będzie rywalizować na parkiecie nieco dłużej. Mają się tego podjąć członkowie Klubu Kibica "Biało-Niebiescy" oraz studenci turystyki i rekreacji, którzy podczas zajęć mają poszerzony w-f.

Źródło: Tomasz Piasecki - Nowe Wiadomości Wałbrzyskie



Wróć
dodaj komentarz | Komentarze: